Wyprzedaż samochodów demonstracyjnych – Czy warto kupić auto demonstracyjne?

Zmiana samochodu nie należy do najłatwiejszych decyzji. Spokojnie wysłuchujemy znajomych, którzy dzielą się złymi i dobrymi doświadczeniami zakupów w salonach i komisach, albo od tak zwanych handlarzy. Przy okazji zastanawiamy się, która opcja będzie najlepsza dla nas. Chcemy przecież podjąć mądra decyzje, która zaowocuje przyjemnością korzystania z auta. Mówi się, że samochody powinno się zmieniać co parę lat. Dzięki temu nie tracą na wartości, a my posiadamy pojazd, który jest cały czas nowoczesny. Niezależnie od tego, czy się z tym zgodzimy, przyjdzie taki moment, w którym i nas będzie czekać zmiana auta. Rynek motoryzacyjny staje się coraz bardziej konkurencyjny i aż płonie od nowych form kredytowania i promocji. Samozwańczy ekonomiści biją jednak na alarm, twierdząc, że zakup auta w salonie to zbędny wydatek, a pojazdy szybko tracą na wartości. Z kolei rynek wtórny niesie za sobą ogromne ryzyko. Jeśli źródło nie jest pewne, najczęściej kupujemy kota w worku, ufając byłemu właścicielowi, że nie wpakował nas, na tak zwaną “minę”. Co więc zrobić, jeśli chcemy dobrze wydać pieniądze i jeździć samochodem, któremu można ufać? Warto zainteresować się opcjami, które plasują się na granicy rynku aut używanych i nowych. Jedną z takich możliwości zakupowych są auta demonstracyjne.

Auta demonstracyjne – kilka słów wyjaśnienia

Decyzja o zmianie samochodu została podjęta. Teraz wystarczy tylko wybrać model i markę godnego następcy. Jeśli nie dysponujemy wielkim budżetem, a mamy chrapkę na coś nowszego, auta demonstracyjne mogą się okazać rozwiązaniem naszych dywagacji. Są to samochody, które służą sprzedawcą do jazd próbnych z przyszłymi nabywcami. Najczęściej każdy większy salon posiada minimum jeden egzemplarz danego modelu marki. Czasami jako potencjalni klienci możemy przejechać się również kilkoma egzemplarzami tego samego modelu, które różnią się między sobą silnikiem, skrzynią biegów czy wyposażeniem. Auta demonstracyjne powinny być zawsze “świeże”, żeby jak najlepiej reklamować dany model przyszłemu nabywcy, dlatego są wystawiane na sprzedaż dość często. Zazwyczaj posiadają także bardzo wysoką wersję wyposażenia, w końcu salon chcę przedstawić auto z jak najlepszej strony.

Czy to dobra inwestycja?

Niestety nie istnieje jednoznaczna odpowiedź na ten temat. Auta demonstracyjne to świetna inwestycja, jeśli uda nam się znaleźć dobry model samochodu. Musimy zacząć od sprecyzowania kręgu kilku aut, które interesują nas najbardziej. Polowanie na przypadkową okazję wiąże się z dużą ilością czasu przy komputerze i wieloma wizytami w salonie. Stracimy również czas na oględziny samochodu, który nie pasuje do naszych potrzeb. Oczywiście warto otwierać się na nowe marki i nieznane modele, ale swoje priorytety powinniśmy znać.

Koszty eksploatacji

Pierwszy z nich to koszty utrzymania samochodu. Często można usłyszeć, że dobry samochód, to taki, na który nas stać. W tym powiedzeniu znajduje się bardzo duży prawdy. Przy zakupie auta należy pamiętać, że pieniądze zostawione w salonie, to nie jedyny koszt jaki poniesiemy z tytułu obsługi samochodu. Dlatego warto przed dokonaniem transakcji zaznajomić się ze wszystkim kosztami eksploatacji.

Auta demonstracyjne są najczęściej objęte okresem gwarancji skróconej, której czas producent zaczął liczyć od razu po zarejestrowaniu samochodu.

Z tego powodu do obliczenia pełnych kosztów obsługi będziemy potrzebować między innymi wiedzy na temat cen przeglądów i części zamiennych. Nie mniej ważny jest koszt ubezpieczenia i potrzeba zakupu opon letnich lub zimowych. Przy okazji warto dowiedzieć się, ile wyniesie nas wymiana ogumienia i przechowywanie kół. Cena ubezpieczenia będzie w dużej mierze uzależniona od wieku kierowcy i zniżek za bezszkodową jazdę, jednak model, silnik i wyposażenie auta, również grają tutaj istotną rolę.

Kolejnym kosztem związanym z ekonomiczną stroną zakupu auta, czy to demonstracyjnego, czy właściwie każdego, jest koszt paliwa. Tutaj proponujemy poczytać opinię użytkowników oraz przejrzeć kilka tematycznych stron internetowych. Doświadczeni kierowcy od zawsze traktują z przymrużeniem oka obietnice producentów, dotyczące spalania. Jest to dość szczegółowe rozeznanie, jednak koszty samej eksploatacji potrafią nieprzyjemnie zaskoczyć, dlatego warto wiedzieć na co się piszemy. Zakup auta demonstracyjnego pozwoli takie koszty oszacować dokładniej, ponieważ jest to kupno samochodu w miarę nowego, w którym pierwszy naprawy pokrywa gwarancja.

Więcej informacji, to większe oszczędności

Świadomość kosztów i znalezienie odpowiedniego egzemplarza pozwoli nam ocenić, czy zakup auta demonstracyjnego to dobra inwestycja. Oczywiście na końcu znaczenie ma także cena samochodu.

Auta demonstracyjne potrafią być nawet 25% tańsze, od samochodów nowych.

Ich przebieg nie przekracza 20 – 30 tysięcy kilometrów, kupujemy zatem auto na tak zwanym dotarciu, które jeszcze “pachnie nowością”. Dobrym ruchem będzie także sprawdzenie podobnych ofert, poza salonem sprzedaży. To pozwoli nam ustalić atrakcyjność oferty wobec rynku samochodów używanych. Jeśli lubimy planować finanse długofalowo i jesteśmy w gronie osób, które muszą bardzo mocno przemyśleć każdy zakup, warto także sprawdzić jak dany model, czy marka traci na wartości z biegiem lat. Auta demonstracyjne nie będą mniej warte, wyłącznie z uwagi na to, że były samochodami pokazowymi, więc jeśli uda się znaleźć odpowiedni model, taka ścieżka nabycia auta jest bardzo opłacalna.

Zalety kupowania samochodów demonstracyjnych

Niska cena

Nie owijając za bardzo w bawełnę, podstawową zaletą takiego zakupu jest cena. Auta demonstracyjne potrafią być dużo tańsze, od regularnie kupowanych modeli. Często mają także dużo lepsze wyposażenie, niż to, na które pozwolilibyśmy sobie, samodzielnie konfigurując pojazd. Ogromną zaletą w takim wypadku jest kupienie, prawie nowego auta, za dużo niższą cenę. Weźmy pod uwagę kilka rzeczy, oprócz finansów, które mocno przemawiają za kupnem auta pokazowego. Przede wszystkim, taki samochód służy sprzedawcy jako największe narzędzie marketingowe. Podczas jazdy próbnej takim wozem, klient powinien być zachwycony. Dlatego takie modele są bardzo zadbane. Każda ewentualna szkoda blacharska, czy lakiernicza zostaje natychmiast usuwana.

Wysokie wyposażenie

Auta demonstracyjne są także najczęściej wyposażone w mocne silniki, automatyczne skrzynie biegów i są napakowane elektronicznymi nowinkami producenta. Dlaczego tak się dzieje? Główna sprzedaż salonu to pojazdy z tradycyjnej oferty. Jak najlepsze wyposażenie auta demonstracyjnego ma przekonać nabywców do zakupu modelu, ale także jak największej ilości wyposażenia dodatkowego, oraz sięgania po droższe wersje napędowe. Dlatego auta demonstracyjne to świetnie wyposażone wozy, którym niczego nie brakuje. Mowa tutaj o szczegółach, które realnie wpływają na komfort jazdy i bezpieczeństwo, a które kosztują krocie, kupowane jako dodatek. Taka sytuacja ma miejsce szczególnie w przypadku aut klasy premium, których podstawowa cena niesie za sobą praktycznie zerowe wyposażenie. Dlatego można znaleźć tak wiele samochodów używanych, drogich marek, którym brakuje wielu istotnych gadżetów. Można więc powiedzieć, że bogate wersje aut demonstracyjnych to genialny zabieg marketingowy, który obraca się na naszą korzyść, kiedy zdecydujemy się na zakup samochodu pokazowego.

Obsługa klienta

Plusem takiego zakupu może również być obsługa klienta w salonie. Kupujemy auto pokazowe, jednak sytuacja praktycznie równa się z zakupem samochodu nowego. W dalszym ciągu możemy odbyć jazdę próbną i odebrać auto z salonu. Możemy także porozmawiać z personelem sprzedaży, pytając o wszystkie szczegóły. Formalności ubezpieczeniowe i rejestracja, również mogą zostać załatwione w punkcie sprzedaży. Samochód pokazowy można także kupić drogą dowolnego produktu bankowego. Leasing, kredyt, a ostatnio nawet słynny wynajem długoterminowy. Mamy więc takie same prawa i możliwości, jak przy zakupie zupełnie nowego samochodu. W tym miejscu, można też doszukać się kolejnego małego plusika. Kupując auto demonstracyjne mamy okazję przejechać się konkretnym modelem, z konkretnym napędem i skrzynią biegów oraz danym wyposażeniem. Jazda próbna odbywa się więc dokładnie tym samochodem, który możemy nabyć.

Kilka słów o minusach

Auta demonstracyjne mają w sobie również coś z aut używanych, dlatego ich zakup niesie za sobą część ryzyka zakupów na rynku wtórnym. Na szczęście minimalną. Poznanie historii pojazdu, to podstawa każdego rozsądnego zakupu. Doświadczenie każe być podejrzliwym i przyjrzeć się dokładnie każdej rysce, nawet jeśli samochód ma zaledwie kilkanaście tysięcy kilometrów przebiegu. Pamiętajmy, że samochody demonstracyjne nie służą jedynie do jazd próbnych. Są także wypożyczane dziennikarzom i recenzentom. Zdarza się także, że pełnią funkcję samochodów służbowych pracowników salonu. To niesie za sobą spore ryzyko. Można domyślać się, że nie każdy będzie traktował pojazd z należytym szacunkiem, szczególnie podczas ekstremalnych testów. Wszelkie wady zewnętrzne i plamy materiałowe salon wychwyci i usunie od razu. Minusem są jednak podzespoły, których zużycia nie widać, takie jak klocki i tarcze hamulcowe czy amortyzatory. Ciągła jazda na wysokich obrotach, mocne wciskanie gazu na zimnym silniku, czy testowanie maksymalnego przyspieszenia, powtarzane wielokrotnie, również może nieść za sobą ryzyko uszkodzenia auta.

Wiele osób za kierownicą naszego przyszłego samochodu

Kolejnym i chyba największym minusem, są klienci. Niestety nie mamy wpływu na to, kto testuje nasze przyszłe cztery koła. Można więc śmiało sprawdzać ceny sprzęgła i układu hamulcowego, szykując się na niechlubną wymianę w niedługim czasie po zakupie. Warto wiedzieć, że takie podzespoły są traktowane jak części eksploatacyjne auta, które ulegają naturalnemu zużyciu. Z uwagi na to, najczęściej nie podlegają gwarancji, dlatego koszt wymiany spada na klienta. Następnym minusem zakupu auta demonstracyjnego może być niepełna szczerość salonu sprzedaży. Oczywiście w dobie ogromnej opieki konsumenta i wielu praw jakie przysługują nabywcom, nikt nie powinien kłamać. Prawda może być jednak przedstawiana w mocno złagodzonej wersji. Musimy pamiętać, że producentowi zależy na sprzedaniu samochodu demonstracyjnego, dlatego mocna kolizja z ciężarówką na stacji benzynowej może zostać nazwana szkodą parkingową, a uszkodzenie silnika drobną usterką. Mówimy tu jednak o sytuacjach ekstremalnych, należy po prostu dokładnie sprawdzić auto przed zakupem.

Auta demonstracyjne – plusy płynące z zakupu

  • niska cena zakupu
  • bardzo niski przebieg
  • auta demonstracyjne są często sprzedawane w roku swojej produkcji
  • bardzo wysokie wersje wyposażenia
  • możliwość negocjacji ceny
  • zakup z dostępem do finansowania kredytowego i leasingowego
  • pełna opieka sprzedażowa salonu, tak jak w przypadku zakupu nowego samochodu
  • cała historia napraw i kolizji dostępna w salonie sprzedaży

Auta demonstracyjne – minusy zakupu

  • wielu kierowców korzystających wcześniej z samochodu
  • jazdy próbne z udziałem wielu klientów
  • prezentacje dziennikarskie i testy weekendowe, które mogą wpłynąć na trwałość podzespołów
  • ograniczona pula samochodów
  • brak możliwości konfiguracji wyposażenia
  • prawdopodobnie skrócony okres gwarancyjny

Werdykt

Zdecydowanie zakup auta demonstracyjnego ma więcej zalet niż wad. Trzeba tylko porządnie przygotować się do transakcji. Różnica między powyższymi plusami i minusami takiego zakupu, jest taka, że wszystkie wady to jedynie przypuszczenia, które nie muszą twardo wiązać się z prawdą. Większość z nich można także wyeliminować dokładnym sprawdzeniem historii samochodu i starannymi negocjacjami z salonem sprzedaży. Oczywiście nie ma pomysłów bez wad, ale zakup auta demonstracyjnego z punktu widzenia użytkowego i finansowego, na pewno ma duży sens.

Ile uda się zaoszczędzić?

Oszczędności w dużej mierze zależą od nas. W Polsce większość salonów to franczyzy dużych marek. Oznacza to, że punkt sprzedaży należy do prywatnego przedsiębiorcy, który na zasadach kontraktu z daną marką, kupuje samochody, które następnie odsprzedaje klientom. Dlatego możemy być świadkami marketingu motoryzacyjnego mocno nastawionego na dany salon. Dystrybutorzy prowadzą działania marketingowe na własną rękę i to od nich zależy, między innymi, gama samochodów pokazowych. To sprawia, że auta demonstracyjne nie mają jednej, z góry ustalonej, ceny. Należy więc sprawdzić tyle ofert, ile tylko zdołamy. Jest jeszcze jeden plus wynikający z takiej sytuacji – możliwość negocjacji ceny i warunków obsługi posprzedażowej.

Oszczędność w zakupie to nie tylko cena, jaką musimy ostatecznie zapłacić. Należy wziąć pod uwagę także wersje nadwozia, silnik i wyposażenie samochodu. To czynniki, które będą miały bezpośredni wpływ na wartość naszego pojazdu podczas użytkowania i w trakcie późniejszej sprzedaży. Dlatego nie należy porównywać kwoty, którą trzeba zapłacić za wysoką wersję pojazdu pokazowego, do ceny nowego modelu w wersji podstawowej. Ceny aut demonstracyjnych są uzależnione głównie od roku produkcji, modelu i wyposażenia. Możemy jednak założyć minimalną oszczędność na poziomie 10% względem kosztów nabycia takiego samego modelu w tradycyjny sposób. W niektórych przypadkach można trafić na egzemplarze tańsze nawet o 20-30%. Podstawą do zaoszczędzenia jak największej kwoty będzie nasze rozeznanie w rynku, znalezienie dobrej oferty i umiejętne negocjacje ze sprzedawcą.

Sposoby na znalezienie najlepszych ofert

Jeśli chodzi o auta demonstracyjne, szukanie ofert jest o tyle ciekawe, że dużo bardziej opłacalne jest wyjście w teren, niż spędzanie godzin przed ekranem komputera. Choć producenci i salony samochodowe ogłaszają sprzedaż aut pokazowych na swoich stronach i w serwisach ogłoszeniowych, to najwięcej zyskamy przychodząc do salonu. Dlaczego? W światku motoryzacyjnym mówi się, że jeśli ktoś posiada używany samochód wysokiej klasy, zadbany i bezwypadkowy, to przy podjęciu decyzji o sprzedaży nie zdąży nawet napisać ogłoszenia. To prawda. Takie pojazdy zwykle trafiają w ręce najbliższych, lub do jednego ze znajomych, którzy od dłuższego czasu ostrzyli zęby na nasze oczko w głowie. Ta sama sytuacja ma zastosowanie w przypadku salonów samochodowych. Auta demonstracyjne, to świetnie wyposażone pojazdy w dobrej cenie, dlatego rozchodzą się jak świeże bułeczki. Czasami, są nawet prowadzone zapisy kolejki do kupna danego egzemplarza. Sprzedawcy są także uczeni zasad dobrego handlu, które mówią, że bardzo ważny jest stały kontakt z kontrahentem i kreowanie przywiązania do jednej marki i miejsca zakupu. Dlatego salon proponuje często auta demonstracyjne swoim wiernym nabywcom. Oczywiście, jeśli wcześniej, na świetną okazję, nie połakomi się ktoś z pracowników. Z tego powodu zdecydowanie warto odejść od biurka i zrobić wycieczkę po salonach sprzedaży.

Czasami na dobre okazję trzeba poczekać

Kolejnym sposobem znalezienia dobrej oferty sprzedaży samochodu demonstracyjnego jest cierpliwość. Brzmi to dość tajemniczo, ale w istocie rzeczy, na auto demonstracyjne warto poczekać. Jeśli mamy w głowie konkretny model samochodu lub choćby markę, możemy zapolować na okazję, która nadarzy się w przyszłości. Zaczynamy od jazdy próbnej wybranym samochodem. To konieczny element dobrego zakupu. Kiedy jesteśmy pewni co do auta, które chcemy kupić, pytamy o możliwość nabycia auta demonstracyjnego. Nawet jeśli w odpowiedzi usłyszymy, że na razie takiej możliwości nie ma, 90% sprzedawców poprosi nas o numer telefon, obiecując, że zadzwonią, jeśli pojawi się taka okazja. To bardzo często się sprawdza. Pamiętajmy, że każdy dystrybutor woli zaoszczędzić czas i zamiast fotografować auto i ogłaszać sprzedaż w internecie, chętniej dokonuje transakcji z osobą już zainteresowaną. Szanse na powodzenie takiej operacji to przede wszystkim wybranie się do jak największej liczby punktów sprzedaży. Warto także pomyśleć o salonach poza naszym miejsce zamieszkania. W takim wypadku zadziała także wiadomość e-mail, lub rozmowa telefoniczna.

Negocjuj jak przedsiębiorca

Wracamy na chwilę do podstawowych informacji, które mogą pomóc w zbiciu ceny samochodu. Auta demonstracyjne nie mają ujednoliconej, z góry ustalonej ceny. Koszt każdego egzemplarza jest ustalany przez salon sprzedaży. Warto to wykorzystać i w końcowym etapie zakupu, rozpocząć mocne negocjację. Nie warto jednak przyjmować agresywnej postawy. Dobry interes to taki, w którym obie strony są zadowolone. Pamiętajmy, że producent również musi zarobić, dlatego zamiast dziwnych sztuczek negocjacyjnych, oprzyjmy rozmowę o konkretne argumenty.

Znajomość rynku to klucz do sukcesu

Plusem negocjacji podczas zakupu auta demonstracyjnego jest prawdopodobnie to, że podobne egzemplarze można znaleźć w ogłoszeniach internetowych, a wraz z nimi ceny. To pierwszy argument, którym możemy walczyć podczas transakcji z salonem, jeśli uda się znaleźć podobny egzemplarz dużo taniej. Kolejna sprawa to wszystkie usługi, które oferuje salon sprzedaży, a które nie są wliczone w kwotę zakupu. Zacznijmy od ubezpieczenia. W większości salonów możemy załatwić formalności z tym związane. Sprzedawcy mają dostęp do bardzo atrakcyjnych ofert, nie bójmy się zatem poprosić o jak najlepsze warunki.

Co jeszcze możemy wynegocjować przy zakupie auta demonstracyjnego?

W kwotę zakupu nie wlicza się również przeglądów gwarancyjnych – może uda się wynegocjować kilka z nich za darmo? Jest także bardzo ważna kwestia dotycząca gwarancji. Auta demonstracyjne są najczęściej objęte okresem gwarancyjnym jeszcze przez jakiś czas i właśnie ten czas może być kolejnym elementem naszych negocjacji. Załóżmy, że samochód pokazowy, jaki zdecydowaliśmy się kupić ma prawie 12 miesięcy, a gwarancja producenta opiewa na liczbę 36 miesięcy. To znaczy, że umyka nam rok z okresu gwarancyjnego. Spróbujmy w takiej sytuacji przedstawić nasz punkt widzenia, który mówi, że jeśli samochód cały czas był pod skrzydłami salonu, to jego obsługa techniczna była zapewne perfekcyjna, dlatego nie ma żadnych dobrych przesłanek, żeby okres gwarancji nie liczył się w całości, od momentu kiedy opuścimy pojazdem salon. Aż ciężko uwierzyć, jak często dystrybutor spokojnie zgadza się na większość dobrze umotywowanych próśb.

Okazje, których nie możesz przegapić i kilka momentów, w których trzeba uciekać

Do przeprowadzenia rentownego zakupu, nie tylko auta demonstracyjnego, potrzebna jest pewna doza dyscypliny. Jeśli zdecydowaliśmy już, że zakup auta demonstracyjnego to dobre wyjście, powinniśmy polować na okazję ze skupieniem myśliwego. Najważniejsze jest zapisanie wszystkich interesujących nas modeli i punktów sprzedaży, oraz porównanie danych egzemplarzy z rynkiem wtórnym, operującym poza dystrybutorami. Kiedy jednak wiadomo, że trafiliśmy niezłą sztukę, a kiedy należy zdecydowanie odpuścić?

Kupujemy

Dobra okazja na rynku aut demonstracyjnych będzie charakteryzowała się przede wszystkim zerową historią wypadkowości, dobrą ceną w porównaniu do podobnych egzemplarzy i bardzo bogatym wyposażeniem danego modelu. Do tego dojdzie także pakiet usług dodatkowych i niskie koszty obsługi serwisowej. Może to wydać się dziwne, ale dobra okazja nadarza się także wtedy, kiedy sami zaproponujemy sprzedawcy zakup samochodu demonstracyjnego. Nawet jeśli salon miał zamiar jeszcze trochę potrzymać auto, dobra oferta może skłonić do sprzedaży. W takim wypadku zaoszczędzimy prawdopodobnie mniej, ale może jest to model idealnie odpowiadającym naszemu zapotrzebowaniu, a jego cena i tak będzie niższa niż zakup nowego samochodu.

Kiedy nie warto

Jest też kilka sytuacji, w których należy bez większego żalu odpuścić sobie zakupy. Na przykład kiedy salon sprzedaje samochód demonstracyjny, który jeździł jako auto pokazowe w salonie za granicą. Można wtedy podejrzewać, że w historii pojazdu znajdują się niepokojące fakty, których ciężko będzie dociec. Kolejna sytuacja, której należy się wystrzegać, to samochody demonstracyjne, które brały udział w dużej kolizji. Takie auta, pomimo profesjonalnej naprawy, są od razu dużo mniej warte, a co za tym idzie – ciężej je sprzedać. Konsekwencją może być także powypadkowy problem z geometrią samochodu, której podobno nie da się przywrócić absolutnej nowości. To, w najlepszym wypadku, może skutkować szybszym zużywaniem amortyzatorów i opon.

Podejmujemy decyzję! Czy samochód demonstracyjny to dobry zakup?

Biorąc pod uwagę wszystkie plusy i minusy, naprawdę warto zainwestować w auta demonstracyjne. Dzięki takiej transakcji możemy kupić samochód prawie nowy, zazwyczaj bezwypadkowy, z pełnym pakietem wyposażenia, którego cena będzie znacznie różnić się od oferty katalogowej producenta. Jest to również genialna hybryda łącząca chęć posiadania nowego auta i budżetu, który każe myśleć o zakupie na rynku wtórnym. Samochód pokazowy to pełna historia pojazdu dostępna w salonie. Podczas zakupu będziemy także otoczeni taką samą opieką, jak w przypadku zakupu nowego auta. Dystrybutor zadba o spełnienie formalności ubezpieczeniowych i rejestracyjnych. Będziemy mogli korzystać z profesjonalnych porad i przeglądów, a pojazd, który kupimy zapewne będzie znajdować się jeszcze w okresie gwarancji. Kupując taki egzemplarz nie stracimy także na wartości podczas sprzedaży. Można także powiedzieć, że w przypadku dobrej okazji, jedyna różnica jaką będziemy w stanie poczuć, to wielka oszczędność i brak spadku wartości auta po wyjeździe z salonu. Auta demonstracyjne są więc dobrą okazją nie tylko wtedy, gdy szukamy oszczędności. Taki zakup będzie również bardzo opłacalnym sposobem na posiadanie nowego auta z minimalnym przebiegiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *