Najbardziej bezawaryjne modele samochodów

Niezależnie od tego czy szukamy auta nowego, czy w grę wchodzi pojazd używany, chcemy aby nasz wóz był godny zaufania, bezawaryjny i zawsze dowiózł nas do celu. Jak znaleźć taki samochód? Zapraszamy do tekstu, w którym podpowiemy na jakie modele postawić, jeśli szukamy prawdziwych mistrzów bezawaryjności!

Najbardziej bezawaryjne modele samochodów

Marketingowy szał ogarnął również motoryzację. Na rynek wchodzi zupełnie nowy model, nowa gama silników, a producenci od razu rozpisują się o tym, jak mocno bezawaryjne jest to auto.

Oczywiście musimy mieć głowę na karku i starać się omijać ten reklamowy szum, pamiętając, że o testach awaryjności nie powinno się mówić dopóki samochód nie przejedzie minimum 100-150 tysięcy kilometrów, a przynajmniej do czasu pierwszej wyprzedaży rocznika.

Najczęściej jednak, trwałość podzespołów i blachy, interesuje nas wtedy, kiedy kupujemy auto z drugiej ręki. Dzieje się tak ponieważ kupowanie samochodu z salonu wiąże się najczęściej z długim okresem gwarancji. Jesteśmy także przekonani, że to co nowe, nie powinno się psuć.

Niestety na bezawaryjność powinniśmy zwracać uwagę w przypadku zakupu samochodu zarówno używanego, jak i nowego. Poniżej postaramy się przybliżyć kilka modeli, które od lat słyną z małej ilości usterek, a także zwrócimy uwagę na co uważać, jeśli decyzję zakupową uzależniać będziemy od występowania ewentualnych problemów z użytkowaniem samochodu.jazda próbna

Uśpiona czujność

Choć nowe samochody, rzeczywiście dają mniejsze przesłanki do martwienia się o ewentualne awarie, kupując nadal warto wybierać auta najmniej awaryjne. Dlaczego? Chodź długi okres gwarancyjny i assistance w całej Europie daje duże poczucie bezpieczeństwa, tak osoby, które nigdy nie musiały korzystać z tych produktów, mogą nie wiedzieć, z czym to się wiąże.

Po pierwsze okresem gwarancji nie są objęte części eksploatacyjne, do których należą między innymi klocki i tarcze hamulcowe, akumulator, opony, amortyzatory i wiele innych drogich elementów, w tym często powłoka lakiernicza.

Dla konsumenta, oznacza to tyle, że jeśli samochód został wyprodukowany z mało wytrzymałych podzespołów, przy każdym (płatnym!) przeglądzie gwarancyjnym, będziemy musieli wysyłać portfel na skuteczny obóz dla otyłych.

Koszty wymiany klocków hamulcowych, tarcz, czy amortyzatorów, mogą oznaczać nawet kilkutysięczne wydatki.

Bezpiecznie w drodze

Assistance to jeden z najbardziej rozchwytywanych produktów ubezpieczeniowych. Każdy chce się czuć bezpiecznie w trasie, szczególnie kiedy podróżujemy z dziećmi lub z przyjaciółmi.

Warto jednak pamiętać, że oczekiwanie na lawetę i samochód zastępczy w środku nocy, na mało uczęszczanej drodze, gdzieś w środkowej Europie, nie musi należeć do przyjemnych doświadczeń. Podobnie wiele godzin na bocznym pasie skąpanej w słońcu autostrady, kiedy spieszymy się na spotkanie.

Dlatego warto wybierać pojazdy jak najmniej awaryjne, nawet jeśli mamy do czynienia z leasingiem czy pełnym assistance. Mniej awaryjne auto, będzie oznaczać po prostu mniej zachodu dla właściciela.

Zatem, jakie samochody są najmniej awaryjne?

Takie rozważania można podzielić na kilka sekcji. Możemy wyróżnić samochody, które dysponują najlepszymi jednostkami napędowymi, takie które mają najbardziej trwałą blachę, oraz takie, których układ elektryczny praktycznie nigdy nie zawodzi.

Wbrew pozorom, takie rozgraniczenie może mieć duże znaczenie, podczas kupowania samochodu, z uwagi na to jak będziemy korzystać z pojazdu. Dla przykładu, dla osób które kupują pojazd na lata, duże znaczenie ma to jak zachowa się blacha, po długim pobycie w garażu.

Czy widzieliście kiedyś zardzewiałe samochody z niskim przebiegiem? Dokładnie o to chodzi. Silnik i elektryka działają perfekcyjnie, ale samochód jest w opłakanym stanie. Są także modele, gdzie sprawa wygląda dokładnie odwrotnie.skarbonka

Mocna blacha i konstrukcja

Jeśli chodzi o blachę i elementy konstrukcyjne, od lat królują samochody niemieckie i szwedzkie. Niektóre modele takich marek jak Saab, Volvo czy Audi były produkowane z blachy ocynkowanej, co owocowało w absolutny brak korozji. Jeśli więc podczas zakupu Audi 80 lub Volvo 240 widzieliśmy duże ogniska rdzy, można było podejrzewać, że samochód przebył kolizje i został ponownie pomalowany.

Trwałość konstrukcji to także bezpieczeństwo. Sztywna i nie przegniła rama zapewnia dobre właściwości jezdne, a także większe bezpieczeństwo, podczas ewentualnego wypadku. Takimi konstrukcjami może poszczycić się Volskwagen, już od drugiej generacji Golfa, w górę.

Podobnie sprawa wygląda w przypadku Audi. Według ocen mechaników samochodowych model A4 w wersji B6-B7, to jedna z najlepszych konstrukcji dostępnych na rynku samochodów używanych.  

Dobry zespół napędowy

Silnik to serce każdego samochodu, ale także element, który ma bezpośredni wpływ na przyspieszenie, kulturę pracy innych podzespołów, a także na aspekt ekonomiczny, czyli spalanie. Dobrze zestrojony układ napędowy może oznaczać bezproblemową jazdę przez setki tysięcy kilometrów.

W tym aspekcie cały czas bardzo wysoko są oceniane samochody japońskie. Toyota Yaris uchodzi za jeden z najmniej awaryjnych modeli wszechczasów, głównie jeśli chodzi o silnik i zawieszenie. Na podium wymienia się także takie modele jak Honda Civic VIII generacji, czy ponownie Audi A4 B7. Bardzo wysoko w tej kategorii plasują się także Volkswagen Golf VI czy Nissan Qashqai.

Elektryka na szóstkę

Tu ponownie triumf świecą dwie flagi, niemiecka i japońska. Choć, w przypadku elektryki warto wymienić kilka modeli, o których jeszcze nie informowaliśmy. Minimalne usterki notują na przykład Skoda Fabia, czy Skoda Octavia.

Bardzo dobrze mówi się także o Mazdzie 6 czy Oplu Merivie. Wysoko w zestawieniach opinii kierowców i mechaników pojawia się także BMW serii 5 (E39), czy druga generacja Forda Focusa.

Elektryka to nie tylko klimatyzacja, podświetlenie deski rozdzielczej i elektryczne szyby. To także takie elementy pojazdu jak akumulator, alternator czy rozrusznik, a także poprawne działanie systemów bezpieczeństwa. Dobre funkcjonowanie elektryki jest więc kluczowe do sprawnego poruszania się każdym samochodem.

Najlepsi z najlepszych

Po zebraniu informacji z wielu różnych rankingów, a także forów internetowych, musimy podtrzymać werdykt. Na pierwszych miejscach znajdują się najczęściej Honda Civic VII generacji, Toyota Yaris, a także Audi A4.

Czy zwycięzcy się zmieniają?

Oczywiście, musimy pamiętać, że niezależnie od tego jak kupujemy samochód: nowy, używany, na wyprzedaży rocznika, auto demonstracyjne, jednym z najważniejszych parametrów wpływających na kondycję samochodu będzie sposób jego eksploatacji.

Dodatkowo pojawia się bardzo dużo nowych, solidnych samochodów, które mają ogromne szanse powalczyć o podium w konkursie trwałych, bezawaryjnych pojazdów. Warto tutaj wspomnieć choćby o trendzie jaki utrzymuje Kia i Hyundai od 2007 roku. Marki są tak pewne swoich modeli, że klienci otrzymują nawet 7 letnie okresy gwarancji!

Prawda jest również taka, że jeden egzemplarz nie jest równy drugiemu egzemplarzowi. Wśród kierowców istnieje często przeświadczenie, że ich samochód jest najlepszy i koniec. W tym wypadku nawet wymiana automatycznej skrzyni biegów, która kosztuje kilkanaście tysięcy złotych zostanie zbagatelizowana. Zdarza się także, że linia produkcyjna “wypuściła” mniej lub bardziej udany model.

Warto także dodać, że ekstremalna dbałość o pojazd, zakochanego kierowcy, bardzo mocno wpływa na kondycję pojazdu. Mały przebieg, na bieżąco wymieniane części i nocleg w garażu, zapewniają długi i zdrowy żywot, nawet modelom z niższymi ocenami awaryjności.

Gdzie zostawiliśmy marki luksusowe?

To prawda, rzeczywiście rzadko można spotkać, w zestawieniach o awaryjnosci, samochody BMW, Mercedesy, czy Lexusy i Porsche. Podejrzewamy jednak, że dzieje się tak dlatego, że liczba ich użytkowników jest dużo mniejsza, przez co cierpi sprawiedliwość statystyki.

Można by zatem wysnuć wniosek, że na szczyt listy bezawaryjnych samochodów mają okazję trafić głównie modele najbardziej popularne.

Dochodzi jeszcze sprawa kosztów naprawy. Porsche 911 uchodzi za jeden z mniej awaryjnych modeli, jednak jego naprawa może okazać się szalenie droga. Podobnie w przypadku nowych Mercedesów czy Lexusów.

To właśnie z tych powodów, są to auta bardzo drogie w zakupie kiedy są nowe i bardzo tanie, jeśli pojeżdżą kilka lat. Zwróćmy uwagę na ceny dziesięcio, piętnastoletnich samochodów marek premium. Są one bardzo niskie, co sprawia, że za niewiele, możemy odjechać solidnym, luksusowym wozem. Jednak jeśli coś pójdzie nie tak, czeka nas bardzo kosztowna naprawa.nowy samochód

Złoty środek

Jeśli kupujemy samochód z myślą o tym, żeby pojeździł jak najdłużej i szukamy czegoś, w bardzo przystępnej cenie, zawsze warto szukać aut jak najnowszych, o małej pojemności silnika, z napędem benzynowym.

To spowoduje, że zminimalizujemy potrzebę naprawy do minimum, a koszty ewentualnych części będą niskie. Również spalanie takiego auta będzie najbardziej ekonomiczne. Jeśli zaś od samochodu oczekujemy czegoś więcej niż czterech kół i kierownicy, warto pomyśleć o aucie używanym i mieć na uwadzę wieloletnie doświadczenia innych kierowców.

Dlaczego nie diesel?

Tu pewnie zaciska się mnóstwo szczęk, fanów takiego napędu. Spieszę wytłumaczyć jednak, że jest to artykuł traktujący o awaryjności, zatem kierujemy się aspektem czysto pragmatycznym.

Trzeba przyznać, że silniki diesla potrafią częściej dać w kość swoim właścicielom. Do tego części zamienne, a także robocizna mechaników, opiewają na dużo większe kwoty, niż ma to miejsce w przypadku silników benzynowych. Liczba kilometrów, które należałoby przyjechać, by oszczędność na paliwie, pozwoliła zatrzeć te różnice, jest ogromna.

Podobnie zresztą sprawa wygląda ze skrzyniami biegów. Automat daje większy komfort jazdy, jednak jest dużo bardziej narażony na usterki.

Dmuchamy na zimne

Jako ostatni aspekt awaryjności samochodu, możemy wziąć pod uwagę “oszczędzanie” swojego pojazdu. Otóż, okazuje się, że niekoniecznie samochody z większym przebiegiem, są bardziej awaryjne. Mają na to wpływ dwie sprawy.

Pierwsza z nich jest taka, że gdy auto nie jeździ, wysychają płyny i smary, a części ruchome spoczywają w tej samej pozycji, eksploatując w nierównomierny sposób powierzchnię. Do tego dochodzi kwestia przebytych napraw.

Na pewno nie raz słyszeliśmy, jak mechanik mówił, że jeśli już dany element się popsuł i został wymieniony, to już się nie ma co zepsuć. Brzmi to trochę jak stary zabobon, jednak ma wiele wspólnego z prawdą.

You May Also Like